21 października 2020

Jak wyrobić dobre nawyki?

Nawyk. To słowo, przynajmniej w moim odczuciu, nacechowane jest negatywnie. Kiedy mówisz „nawyk”, myślisz „zły”. Tymczasem to nieprawda. Nawyki mogą tworzyć Twoją siłę i prowadzić Cię piękną ścieżką w kierunku spełniania marzeń.

*Artykuł napisany we współpracy z Basią Pasek. Kojarzona z show biznesem, gwiazdami i czerwonymi dywanami, ale mało kto wie, że jej drugi zawód to... life coach! Motywuje do zmian setki osób, a jedną z nich jestem ja :). Warsztaty u Basi zaszczepiły we mnie przepiękną cegiełkę, którą pielęgnuję w sobie każdego dnia.* Cześć, jestem Martyna i jeszcze 2 lata temu zaraz po otwarciu oczu sięgałam po telefon i scrollowałam Instagram. W każdy piątek i sobotę szłam na imprezę, bo to był nawyk, który mnie odprężał. Moim nawykiem był papieros, kiedy się denerwowałam, a denerwowałam się często. Złych nawyków mogłabym wymieniać jeszcze dużo, ciężej byłoby mi znaleźć te dobre, które były obecne w moim życiu w tamtym czasie. Skutek był taki, że byłam nieszczęśliwa, wiecznie zmęczona, kompletnie nie wiedziałam jak ze sobą rozmawiać i o co mi właściwie chodzi. No i tak... pierwszy tekst na blogu jest właśnie o budowaniu dobrych nawyków, ponieważ to one sprawiają, że czujemy się lepiej. A kiedy czujemy się lepiej, to piękniej wyglądamy- w końcu jesteśmy systemem naczyń połączonych. Nawyki były i są narzędziem, które zmieniły moje życie kompletnie. Odkąd zaczęłam sukcesywnie wprowadzać pewne zwyczaje do codziennego życia poczułam się jakbym w końcu wzięła swój żywot w swoje ręce. Jakby nagle przestało być ono sumą wypadkową różnych zdarzeń, na które kompletnie nie mam wpływu. I coś w tym jest. ***Kiedy wyznaczamy sobie pewne postanowienia i konsekwentnie je realizujemy, zaczynamy czuć kontrolę nad własnym życiem. A to daje nam moc i poczucie sprawczości- coś co niesamowicie wpływa na jakość naszego życia***- mówi Basia Pasek. Wprowadzanie nowych nawyków do życia nie było dla mnie proste. Szczególnie na początku, kiedy w mojej głowie był mur, beton, a dla mnie jedyną słuszną drogą wprowadzenia zmian była rewolucja. Albo wszystko: ćwiczę na siłowni 7 dni w tygodniu po 2 godziny, nie używam Instagrama w ogóle i nie wychodzę z domu choćby mnie wołami stamtąd wyciągali, albo nic: nie chodzę na siłownię, bo raz w tygodniu to się nie opłaca, wiszę na telefonie non-stop i latam po mieście jak szalona. Co finalnie kończyło się gorszym samopoczuciem i zaniżoną samooceną. Zatem jak zacząć? ***Przy wprowadzaniu nowych nawyków bardzo ważne są dwie kwestie. Pierwsza, jest taka, aby zadać sobie pytanie- co w tym wszystkim jest dla mnie najważniejsze? Dlaczego to robię?***- twiedzi Basia. To pytanie, a właściwie odpowiedź na nie, będzie motywacją, kiedy znajdziemy milion wymówek według których nie ma sensu realizować nowych postanowień. Wiadomo- nie lubimy robić czegoś bo musimy. Lubimy robić rzeczy, aby poczuć się lepiej. ***Druga ważna kwestia to budowanie nawyków stopniowo. Nasz umysł zawsze boi się nowego. Dla niego nie ma znaczenia, czy nowe będzie finalnie miało pozytywny wpływ na nasze życie. Dla niego znaczenie ma fakt, że nowe oznacza nieznane. A nieznane oznacza niebezpieczeństwo***- tłumaczy Basia. Dlatego umysł musimy nauczyć się oszukiwać. I tu właśnie idealnie sprawdza się metoda małych kroków, czyli stopniowego budowania nawyków. Jeżeli chcesz rozpocząć medytować- rozpocznij od 5 minut dziennie, jeżeli chcesz zacząć ćwiczyć wyznacz sobie dzień w tygodniu, w którym wejdziesz na matę choćby na 10 minut. Basia Pasek podkreśla jak ważne są realne cele, które sobie wyznaczasz. ***Jeżeli rano zawsze brakuje Ci czasu, to nie rób założenia, że będziesz medytować godzinę o poranku. Jeżeli nie wytrwasz w tym postanowieniu, będzie to dla Ciebie demotywujące. Będziesz czuła się źle, że nie zrealizowałaś swojego postanowienia. A złe samopoczucie umysł odbierze jako niebezpieczeństwo i następnym razem będzie Cię sabotował, abyś nie robiła tego wcale- a przecież nie o to chodzi.*** Małe kroki są niesamowicie ważne również przy wychodzeniu z nawyków, które nam nie służą. Podam taki przykład: czujesz, że zbyt dużo czasu poświęcasz na oglądanie filmów i seriali. Postanawiasz, że od jutra będziesz oglądać ich mniej. ***Jeżeli chcesz pożegnać się z tym nawykiem, najpierw odpowiedz sobie na pytanie: ile to jest mniej? Godzina, dwie, czy trzy tygodniowo? Mniej jest tak płynne, że nic nie znaczy. Potrzebujemy dokładnych parametrów, żeby móc sprawdzić czy realizujemy cel***- mówi Basia. I ta zasada tyczy się każdej sfery życia. U mnie zdała i zdaje egzamin codziennie! Jednak musisz zawsze pamiętać o tym, że najważniejszy jest balans. ***Oczywiście, że czasem nam się nie chce, że czasem wręcz wskazane jest odpuścić, bo to co jest najważniejsze w tym wszystkim, to po prostu- być dla siebie dobrą***- zaznacza Basia. Jeżeli jesteś w trakcie wprowadzania nowych nawyków, ale po kilkunastu dniach czujesz, że potrzebujesz jednego dnia aby odsapnąć- zrób to! Bo najważniejsze, aby to co robisz, sprawiało, że czujesz się lepiej. ***Podjęłam taki temat jako pierwszy, ponieważ celem mojej działalności jest szerzenie holistycznego podejścia do pielęgnacji. Dla mnie Skin Care= Self Care. Zdrowe nawyki sprawiają, że czujemy się lepiej. A kiedy czujemy się lepiej, piękniej wyglądamy.*** Jeżeli jesteś zainteresowana współpracą z Basią jako life coachem [kliknij tutaj][1]. [1]: http://barbra-belt.pl/warsztaty-i-coaching/

Martyna

Znajdź mnie >

COPYRIGHTS © 2020 PEACHEE.ME