18 stycznia 2021

RETINOL- SKŁADNIK IDEALNY?

Redukuje widoczność zmarszczek, idealnie nadaje się do walki z przebarwieniami, a także jest fantastyczną bronią przeciwtrądzikową. Retinol- czy to składnik idealny?

**PROBLEMY Z CERĄ** Muszę przyznać, że w ciągu ostatnich lat bardzo dobrze poznałam się z moją cerą. Wiem co lubi, a czego nie. Kiedy potrzebuje więcej nawilżenia, czy natłuszczenia, a kiedy krzyczy do mnie: złuszcz mnie! Niestety, czasem pojawiają się czynniki wpływające na stan cery, których do końca nie jesteśmy w stanie opanować- na przykład stres. Ten pod koniec ubiegłego roku mocno dał mi się we znaki. W konsekwencji pofolgowałam sobie z jedzeniem, a to w połączeniu z trudnymi emocjami odbijło się na mojej skórze. W takich momentach niedoskonałości na mojej twarzy pojawiają się głównie na czole. Metody, które zawsze pomagały: kwas azelainowy, kwas salicylowy, czy kwasy AHA- tym razem okazały się nieskuteczne. Postanowiłam, że to czas na coś mocniejszego. **STRZAŁ W 10-TKĘ- RETINOL** Retinol- bo na nim się dzisiaj skupiam, to pochodna jednej z najlepiej przebadanych witamin- A. Nazywana jest też witaminą młodości. Rozpuszcza się w tłuszczach, dzięki czemu świetnie przenika przez warstwę rogową naskórka, a jej działanie jest naprawdę efektywne. Działanie retinolu na skórę: Spłyca zmarszczki, blizny, likwiduje przebarwienia, złuszcza naskórek, reguluje wydzielanie sebum- dzięki czemu w znaczny sposób przyczynia się do redukcji niedoskonałości. Na rynku jest mnóstwo różnych kosmetyków z retinolem- różnią się oczywiście składem, ceną i stężeniem substancji aktywnej w produkcie. Zanim opowiem o wybranym przeze mnie kosemtyku, przedstawię Ci ważne informacje dotyczące bezpieczeństwa w stosowaniu produktów z pochodną witaminy A. **STĘŻENIE** Stężenie składnika aktywnego w przypadku wyboru kosmetyków z retinolem jest niezwykle ważne! Często chcemy uzyskać super efekt, w krótkim czasie, idąc tym tropem wybieramy najwyższe możliwe stężenie, jakie jest dostępne. TO BŁĄD. Retinol jest składnikiem niezwykle silnym, a skóra może reagować na niego podrażnieniem- uczucie swędzenia, przesuszenie, nadmierne łuszczenie się naskórka. Dlatego tak ważne jest stopniowe budowanie toleracji. **BUDOWANIE TOLERANCJI** Oznacza to że kurację rozpoczynasz od niższego stężenia i aplikacji raz na 6-7 dni. Stopniowo zmniejszasz przerwy- używasz kosmetyku raz na 4, 3, czy 2 dni. W tym czasie skóra będzie miała czas, aby przyzwyczaić się do tak silnego składnika aktywnego i tym samym zminimalizujesz ryzyko wystąpienia podrażnień. Kiedy cera przyzwyczai się już do niższego stężenia- możesz pomyśleć o wyższym. Jednak, jeżeli zdecydujesz się na takie rozwiązanie, budowanie tolerancji zacznij od nowa. Przykładowo: jeżeli dotychczas stosowałaś/ stosowałeś kosmetyk z 0,5% retinolem, a chcesz przerzucić się na 2%, to początkowo używaj preparatu z wyższym stężeniem maksymalnie raz w tygodniu. Zmniejszaj przerwy, ale nie radzę stosować wyższych stężeń codziennie, czy nawet co dwa dni. Chyba, że wcześniej uzgodnisz do z dermatologiem. ****OCHRONA PRZED UV**** Retinol jest składnikiem fotouczulającym-to oznacza, że zwiększa wrażliwość skóry na słońce. Może to skutkować poparzeniami, czy pojawieniem się trwałych, trudnych do usunięcia przebarwień. Dlatego wysoka ochrona przed UV to obowiązek podczas stosowania kosmetyków z pochodnymi witaminy A. Zestawienie moich ulubionych produktów chroniących przed UV znajdziesz [((TUTAJ)).][1] **MÓJ KOSMETYK Z RETINOLEM** Po researchu wielu preparatów, w końcu wybrałam kosmetyk od BasicLab z 0,5% retinolem. I to był strzał w 10tkę! Chyba nigdy nic nie zadziałało na moją skórę tak szybko jak ten produkt! W składzie zawiera tylko 4 składniki- skwalan, retinol, koenzyn Q10 i emulgator. Skwalan jest głównym składnikiem serum- w nim "zawieszony" jest retinol. Składnik ten nawilża, zmiękcza i wzmacnia "cement" miedzykomórkowy. Koenzym Q10 jest antyoksydantem, chroni skórę przed działaniem wolnych rodników. Zwiększa elastyczność i jędrność skóry, wygładzając drobne zmarszczki. Takie połączenie zapewnia naprawdę niesamowite efekty! **EFEKTY** Muszę przyznać, że zauważyłam je już po dwóch zastosowaniach- uporyczwe wykwity, których nie mogłam się pozbyć przez ponad miesiąc wreszcie zaczęły znikać. Moja radość była absolutnie kosmiczna! Retinol najpierw rozprawił się z zaskórnikami zamkniętymi- podskórnymi wykwitami wypełnionymi sebum. Po około 4 tygodniach widzę jak zaczynają znikać również zaskórniki otwarte, czyli tzw. "wągry". To dopiero początek, a ja już jestem zakochana w efektach! Początkowo cera dość mocno się łuszczyła, ale odkąd zaczęłam stosować turbo- nawilżenie i dodatkowe, odpowiednie natłuszczenie, "skórki" przestały być widoczne. Dodatkowo muszę przyznać, że mimo stopniowego wprowadzania kosmetyku zauważyłam uwrażliwienie- czasem podczas aplikacji różnych kosmetyków, których używam już od dawna czułam pieczenie, szczypanie. W takim momencie zwiększałam odstęp pomiędzy aplikacją mojego BasicLab z 0,5% retinolem. Obecnie stosuję go raz na 3 dni. I taka częstotliwośc jak najbardziej mi odpowiada. Nie mogę doczekać się efektów za 3-4 miesiesiace- na pewno wrócę do Was z update'em! Ściskam, [1]: https://www.instagram.com/p/CIqUVmvlDZz/

Martyna

Znajdź mnie >

COPYRIGHTS © 2020 PEACHEE.ME